Pole Światła - „Sukienka i frangipani”

Obraz 16 - „Sukienka i frangipani”

Lojalność wobec rodziców i ugrzęźniecie w roli córki, daje otwarte drzwi do oceny wyglądu, sukienek, jakie nosimy, stylu wyrażania siebie. Co nam wypada, jako córkom, a co nie.
Zbyt mocno, zbyt delikatnie, zbyt widocznie, zbyt ekstrawagancko.

Córka dorosła i pożegnawszy się z rolą społeczną, stała się twórczo wyrażającą się kobietą, która teraz wreszcie przewietrza na sznurku wszystko, co otrzymała w posagu tej roli. Wszystko, co nie pozwalało jej realizować się we własnej skórze. Skórze twórczej, odważnej, miłującej to, kim jest w swojej istocie.

Wietrzy na sznurku wszelkie okrucieństwa, w tym okrutne słowa. Wietrzy brak aprobaty do swoich samodzielnych decyzji i kroków. Wietrzy, zamkniecie jej w dogmacie i archetypie społecznym córki.

Córkom nie wolno być oddzielnymi, odseparowanymi, wolnymi.
Córki muszą być blisko, uważne na rodziców, muszą być z nimi, bo inaczej będą przeciwko nim.

Przewietrzona sukienka pozwala wyjść z roli córki, w odpuszczeniu wszystkiego, co odebrało jej autentyczność i możliwość zbudowania autentycznych relacji samej ze sobą, ze swoim dorosłym życiem i ludźmi, których jako dorosła kobieta powinna poznawać.

Córki, dorosłe kobiety same potrzebują czułości i wsparcia, bojąc się do tego przyznać wciąż opiekują się rodziną.
Nie ma w nich miejsca na słabość. Córki heroski, uzależnione o rodzinnych konfliktów, stają właśnie teraz do podniebnego zadania, wychodząc z roli córki idą wprost do romantyzmu, delikatności i do swojej prawdy. Dając sobie wreszcie prawo do tego, aby mogły myśleć, co chcą, a najważniejsze w tym procesie jest tak naprawdę to co zaczną myśleć na swój temat.

Córki, które staja się oddzielne, poza rodzinnymi układami, wreszcie mogą zbudować swoja odporność psychiczną. Zdejmą z siebie codzienność, która je przytłaczała nadmiarem obowiązków i oczekiwań.

Niech żyją wolne córki!!!
Wolne córki staja się wolnymi kobietami, szukającymi równowagi w przyrodzie, regenerując swoje zdrowie psychiczne i poznając swoje miejsce we wszechświecie.

Wszystko w życiu się kończy. Rola córki również. Trzeba bowiem coś stracić, aby zyskać coś, co zwie się dorosłym życiem.
Jest taka jedna noc w wierzeniach ludowych, noc sobótkowa, święto ognia, płodności i kobiecych czarów.
Kiedy kobieta staje się niezależna, pełna ognia, płodna i twórcza, czaruje, tworząc swoje indywidualne życie. Stając się wolna kobieta pachnie wiatrem, słońcem i wakacjami. Odprężona i autentyczna staje się unikatowa.
Nic nikomu nie jest winna.

 Wybieram stanowczość zamiast rozedrganych emocji. Wiem, czego chcę i w sposób szczery komunikuję to światu.

Wymagam od wszechświata innych standardów i stworzenia mi nowej wysokogatunkowej rzeczywistości.

 

Wymiary obrazu: 70cm x 70cm  

Obraz malowany farbami akrylowymi na podobraziu.  

Kontakt